Paletka cieni do powiek WIBO GO NUDE SEX APPEAL EDITION


Wybór paletek cieni do powiek jest obecnie tak wielki, że każda z nas znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. Na rynku znajdziemy paletki znanych i lubianych marek w cenach przyprawiających o zawrót głowy i tych bardziej ekonomicznych. Jakiś czas temu wygrałam w konkursie WIBO paletkę GO NUDE SEX APPEAL EDITION, która nie ma co ukrywać, jest mocną inspiracją paletki od Urban Decay Naked 3. Jak się sprawdziła? 


Opakowanie
Cienie zamknięte są w bardzo solidnym opakowaniu, imitującym metal, jest jednak bardzo lekkie i poręczne. Bez większych problemów otwiera się i zamyka. W środku znajdziemy lusterko oraz dwustronny pędzelek, który o dziwo, okazał się być całkiem przyjemny w używaniu. Nie jest to może mistrz blendowania, ale rozciera cienie bez większych oporów. Całość zachowana w kolorystyce złota prezentuje się niezwykle elegancko. 

Kolorystyka
W paletce znajdziemy 12 cieni o pięknej gamie kolorystycznej, gdzie przeważa brąz i złoto. Większość cieni jest satynowa i połyskująca. Tylko dwa cienie są matowe i nad czym bardzo ubolewam, nie jest to ten najjaśniejszy beż. I tego właśnie tej paletce brakuje, czyli jasnego typowo matowego koloru bazowego, który jest tak przydatny do matowienia powieki, czy łuku brwiowego. W tej paletce najjaśniejszy kolor jest połyskujący, sprawdzi się więc pod łuk brwiowy jedynie w makijażu wieczorowym.  Paletka jest bardzo uniwersalna, delikatne brązy idealnie sprawdzą  się do dziennych makijaży, a dzięki umieszczeniu w paletce dwóch ciemnych szaro-niebieskich cieni, w szybki sposób jesteśmy w stanie wyczarować wieczorowe smokey. 

Pigmentacja, struktura, trwałość
Jeśli chodzi o pigmentację cieni, określiłabym je jako średnie. Ciemne kolory są mocno napigmentowane, jednak jasne pozostawiają wiele do życzenia. Cienie są pudrowe, lubią pylić i tym samy osypywać się podczas aplikacji. Jeśli chodzi o blendowanie sprawiają przez swą suchą konsystencję trochę problemów. W ciągu dnia nie rolują się, ani nie wycierają, oczywiście jeśli nałożysz je na bazę. Na moich powiekach, bez bazy, utrzymują się zaledwie dwie godziny, ale moje powieki są dość problematyczne. Z bazą natomiast mogę się nimi cieszyć przez cały dzień. 



Dla kogo? 
Gama kolorystyczna jest tak neutralna, że będzie pasować praktycznie każdej z Was, pod warunkiem, że tolerujecie na powiekach błysk. Jeśli chodzi o samą paletkę nie jest to z pewnością propozycja dla osób profesjonalnie zajmujących się makijażem, tym bardziej dla tych, które malują inne osoby. Polecam ją jednak każdej z Was, która przygodę z makijażem zaczyna i chciałaby mieć paletkę z dużą ilością kolorów, zamkniętych w pięknym i poręcznym opakowaniu. Nada się też dla wszystkich z Was, które szukają paletki na dzień i nie chcą wydawać na nią fortuny. Paletkę określiłabym jako dobrą, na plus z pewnością kolorystyka i opakowanie, na minus suchość cieni i brak koloru bazowego w postaci jasnego matowego beżu. 


Dostaniecie ją na stronie WIBO oraz w każdym Rossmanie, w cenie około 40 zł. Jak Wam się podoba propozycja Wibo i tańsza alternatywa dla Urban Decay Naked 3? 

A jeśli przy paletkach jesteśmy, to przypominam Wam o konkursie, w którym do wygrania jest przepiękna brzoskwiniowa paletka od Makeup Revolution  KLIK

22 komentarze:

  1. Kolorystyka cieni bardzo ładna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czemu, ale jakoś ta paletka do mnie nie przemawia. Może to po prostu nie jest mój ulubiony zestaw kolorystyczny, chociaż nie miałam z nią styczności na żywo, więc nie wiem czy to rzeczywiście to.

    martawipplinger.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja kolorystyka, jako ze mam brązowe oczy to lubię na taki kolor je podkreślić ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. No kolory jak najbardziej dla mnie💗

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna kolorystyka, używam zazwyczaj bazy pod cienie, więc podejrzewam, że byłam z takiej palety zadowolona. Ale... już mam jeden odpowiednik Naked3, paletę Iconic 3 z Makeup Revolution :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolory bardzo ładne, ale ja mam już bana na cienie po tym jak sprawiłam sobie wielką paletkę 32 cieni z Makeup Revolution :) Wystarczy mi na wieki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj oj.. to nie jest inspirowane UD, tylko ordynarnie zerżnięte. ;) Ale masz rację, wygląda mi to na ciekawa alternatywę dla tych, dla których UD jest poza zasięgiem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolorystyka jest fajna, jednak mam już paletkę ze Sleek w podobnych odcieniach i pigmentacje mają świetną, więc nie zdecydowałabym się na nią. Podoba mi się w niej pędzelek, który jest dołączony :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolorystyka bardzo mi się podoba i długo się zastanawiałam nad zakupem oryginalnej palety Urban Decay. W przypadku Wibo zniechęca mnie stopień podrobienia oraz niezbyt udana formuła.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolorystyka ładna choć ja pewnie bym jej nie kupiła z tego względu że mam paletki choćby Zoeva która kocham całą miłością :P i nie potrzebuje kolejnych bo kiedy ja to zużyje :p

    OdpowiedzUsuń
  11. Opakowanie, kolorystyka i pigmentacja się nam podobają. Martwi nas tylko obsypywanie się cieni, bo i bez tego jesteśmy sierotki i nie radzimy sobie z wymyślnymi makijażami.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kilka miesięcy temu zakupiłam tą drugą paletkę smokyedition. Dla mnie jest ona słaba, ponieważ cienie sie osypują i nie są trwałe :(

    OdpowiedzUsuń
  13. kolorystyka jak najbardziej dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolorystyka nawet ok, ale jakoś ostatnio bardziej wolę cienie inglota i tworzenie swojej własnej paletki z kolorami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie troszkę słaba pigmentacja :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolorystyka dla mnie idealna. Mam jednak sporo innych palet w takich kolorach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo mi się podobają paletki od Wibo, nieźle zgapione, ale nie kupię ich właśnie dlatego, że nie mam zamiaru męczyć się z osypującymi cieniami, które notabene i tak nie dają spodziewanego krycia. Zamiast tego już wolę kompletować sobie powoli ulubione cienie z Inglota.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ładne opakowanie, ale szkoda, że pigmentacja średnia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kolorystyka jest cudowna - szkoda, że pigmentacja nie powala.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolorystyka zdecydowanie dla mnie, jednak nie wiem czy zdecydowałabym się na kupno kolejnej paletki - ponieważ posiadam Urban Decay, a ta jest baaaaaaaardzo do niej podobna.

    OdpowiedzUsuń