Pomadki Wibo Million Dollar Lips 01 i Lovely K Lips Milky Brown | Gdzie tkwi ich fenomen?


Znikają z półek szybciej niż się pojawiają. Przez wiele miesięcy nie można ich dostać w żadnym Rossmanie. Co takiego mają w sobie dzisiejsi bohaterowie posta, czyli pomadka Wibo Million Dollar Lips w kolorze 01 i pomadka Lovely K*Lips Milky Brown?



Zacznijmy od pomadek K*Lips, które, nie ma co ukrywać, są kopią znanych i drogich pomadek Kylie Jenner. Już samo opakowanie z przygryzioną wargą mocno nawiązuje do oryginału. Czyżby stąd wziął się ich fenomen? 
W opakowaniu mamy zestaw, czyli matową pomadkę i konturówkę w identycznym kolorze. Zestaw idealnie dopasowany, a pewnie nie raz miałyście problem ze znalezieniem idealnie dobranej pomadki i kredki. W Rossmanie dostępne są cztery kolory i wszystkie schodzą jak świeże bułeczki. 
Ja posiadam kolor Milky Brown, czyli brązowo-bordowy odcień nude, który zauroczył mnie swoją nietypowością. 
I właśnie o tę kolorystykę tu chodzi. Lovely nagle, w niskiej cenie, oferuje cztery piękne odcienie, z czego dwa typowo nudziakowe, wcześniej dostępne wyłącznie w pomadkach wysokopółkowych. 
Pomadka lekko się rozprowadza i wysycha do całkowitego matu, nie pozostawiając tłustej warstwy. Nie jest może zbyt wytrzymała, jeśli nie napotka jedzenia, cztery godziny jest w stanie utrzymać się na wargach. 
Myślę, że zarówno nietypowe dla drogeryjnych pomadek kolory i mocna sugestia do luksusowych i drogich pomadek Kylie powodują taki popyt na te pomadki. W dodatku w niskiej cenie mamy dwa produkty do ust, świetnie do siebie dopasowane i całkiem dobrej jakości. 


Wibo Million Dollar Lips w kolorze 01, to pomadka widmo. Widmo, ponieważ nigdzie nie można jej dostać. Wszystkie inne odcienie dumnie stoją miesiącami na półkach, natomiast kolor 01 raczy nas jedynie testerem. Skąd ten szał? Tutaj nie ma widocznej aluzji do znanej luksusowej marki, ale za to prym wiedzie kolor. Kolor 01 jest bowiem tak modnym i pożądanym odcieniem marsali, czyli różu z domieszką brązu z widocznymi szarymi tonami, wcześniej widziany jedynie u takich marek jak na przykład NYX. 
Pomadka lekko się rozprowadza na ustach, zastyga do matu, jednak postawia lepką warstwę, typową dla błyszczyków. Wystarczy przypudrować usta, by problem zniknął. Jest zdecydowanie bardziej wytrzymała niż Lovely, jedzenie i picie nie jest jej straszne, wytrzyma do 6 godzin. 
Piękny odcień marsali i cena poniżej 10 złotych sprawia, że pomadka rozchwytywana jest praktycznie w każdym Rossmanie. 


Niska cena, nietypowe kolory oraz tak uwielbiany przez wiele kobiet mat, to czynniki, które sprawią, że zarówno pomadki Lovely, jak i Wibo sprzedają się błyskawicznie. Na mnie szczególnie przyciągająco działa niska cena. Ja obydwie bardzo lubię i używam na co dzień. Myślę, że polskie firmy siostry zrobiły naprawdę kawał dobrej roboty produkując te pomadki. 
A Wy macie swoje egzemplarze Wibo lub Lovely? 


Bądź na bieżąco - polub @angelinacosmetics na Instagramie

16 komentarzy:

  1. mam tą pomadkę z Wibo i bardzo ją lubię :) A K Lips muszę dopiero sobie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam Wibo 01 i jest moją ulubioną <3 a tych z lovely nigdzie nie mogę kupić ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Udało mi się cudem dorwać tn odcień a długo nad nim chodziłam. Piękny odcień który długo się utrzymuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. piekna ta pomadka wibo musze jej koniecznie poszukać

    OdpowiedzUsuń
  5. nie przepadam za tą marką, ale lubię te pomadki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie muszę jakąś poznać:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomadkę Wibo chętnie sobie sprawię :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam żadnej pomadki Wibo, ale ostatnio zaopatrzyłam się w dwie pomadki K Lips i intensywnie je testuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam ich, ale podobają mi się kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie bardziej podoba mi się kolor Wibo, natomiast mam zamiar kupić duecik K*Lips ale w innym odcieniu :) o ile uda mi się go dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. muszę dopaść tą pomadkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak na wibo cena 20 zł za K zestaw jak dla mnie była trochę szokująca :D Marka przyzwyczaiła nas do innych cen :D Co do wibo akurat numer jeden to taki odcień, który jest taki " mój" i zawsze jak jestem w rossmannie i sobie o nim przypomnę to mam ochotę go kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Kupiłam Wibo po przeczytaniu o niej na Twojej stronie. Wygląda, że miałam szczęście bo weszłam do naszego małego Rossmana w Lipsku i wzięłam z półki... ostatnią nr 01. Jestem zachwycona, super się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  14. nie mogę dorwać k*lips nigdzie :( wszystko wykupione... pewnie to spowodowane niską ceną tak jak piszesz

    OdpowiedzUsuń