Bi-es La Bella Vita | Odpowiednik Lancome La Vie est Belle za grosze


Zapach Lancome La Vie est Belle uwielbiam i mogłabym nim pachnieć każdego dnia. Niemniej jednak cena oryginału nie należy do najniższych. Próbowałam już szczęścia w rozlewaniach, gdzie możemy znaleźć odpowiedniki różnych znanych marek. Za każdym razem zapach jednak bardziej mnie drażnił, niż zachwycał. Do czasu gdy znalazłam zapach Bi-es La Bella Vita. Czy jest w stanie zastąpić oryginał?

Jeśli chodzi o buteleczkę nie jest ona kopią oryginału, natomiast kartonowe pudełeczko już tak. Kartonik w kolorze pudrowego różu do złudzenia przypomina ten od Lancome. 

Zacznijmy od ceny, bo różnica jest miażdżąca. Za 50 ml oryginalnego zapachu w Sephorze musimy zapłacić 345 zł, za 50 ml Bi-es w Biedronce 15 zł, cena podróbki jest więc 23x niższa. A jak jest z zapachem? 


Wielu mówi, że zapachy są identyczne, ja się z tym nie zgadzam. Zapachy nie są takie same, choćby ze względu na składy, które minimalnie się różnią. 

Bi-es La Bella Vita                                                                                                  
_______________

Nuta głowy: bergamotka
Nuta serca: irys, fiołek
Nuta bazy: wanilia, paczula 

La Vie est Belle 
_______________

Nuta głowy: gruszka, jeżyna
Nuta serca:  irys, kwiat pomarańczy, jaśmin
Nuta bazy: paczula


Część nut się powtarza w podróbce, większość jest jednak inna, a co za tym idzie? Zapach również jest jest inny. Przede wszystkim zapach Bi-es nie ewoluuje, po kilku godzinach już go w ogóle nie ma, po prostu się ulatnia. Zapach Lancome ze słodkiego cukierkowego zapachu po kilku godzinach przechodzi w bardziej świeży kwiatowy. Bi-es cały czas jest po prostu cukierkowo słodki. Dodatkowo tani zamiennik z początku pachnie trochę alkoholem, zapach ten później się ulatnia, w przypadku oryginału nie ma tego zjawiska. 

Bi-es wytrzymuje na skórze około 2 godzin, na ubraniach około 4, trzyma się blisko skóry, więc nie będzie nas czuć z kilometra.

Mimo wszystko zapachy są całkiem podobne i dla otoczenia różnice są zupełnie niezauważalne. Jeśli nie masz ochoty wydawać fortuny na zapach La Vie est Belle, a chciałabyś się otulić podobną wonią, to woda toaletowa Bi-es będzie dobrym wyjściem. Jeśli lubisz zapach Lancome, mogę Ci Bi-es szczerze polecić. 




Bądź na bieżąco, obserwuj @angelinacosmetics na Instagramie



15 komentarzy:

  1. Szczerze mówiąc jeszcze nigdy nie spotkałam się z tym zapachem. Oryginalne "La vie est Belle" to kompletnie nie mój klimat. Jednak jeśli będę miała okazję, to chociaż powącham :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko pierwsze zdjęcie genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przed świętami zrobiłam sobie prezent i kupiłam oryginalne La Vie Est Belle. Kocham ten zapach ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wąchałam go i bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie powącham ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czułam pociągu do Lancome, ale za 15 ziko chętnie wypróbowałabym podobny zapach. PS Cudowne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Perfumy to mój słaby punkt, kompletnie się na nich nie znam, nawet nie umiałabym takiego porównania przeprowadzić :) tym bardziej przydatny jest taki post jak Twój.

    Pewnie brzmi to już tendencyjnie, ale robisz naprawdę piękne zdjęcia. Będę odwiedzać częściej, ze względu na treści i efekty estetyczne :D

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie Bies trzyma się cały dzień i dla innych też jest wyczuwalny cały czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam zawsze problem z zapachami, ciężko po opisie stwierdzić mi czy jest to zapach dla mnie. Ja muszę zawsze na żywo zobaczyć powąchać i dopiero ewentualnie kupić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Różnica w cenie naprawdę robi wrażenie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Babcia Mysz uwielbia zapachy Bi-Es.

    PS Zapraszamy na mysi blog, gdzie ruszył KONKURS, w którym do wygrania są dwa wybrane etui do smartfona (dla zwycięzcy i jego przyjaciela).

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczerze mówiąc nie lubię tego typu zapachów. Nie mam nic przeciwko tanim kosmetykom, ale jednak nawet subtelne sugerowanie klientowi, że jest to odpowiednik innego zapachu, to dla mnie niezbyt uczciwe zagranie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię perfumy La Vie Est Belle za to, że są piękne, mocne, ewoluujące i niesamowicie trwałe, dlatego raczej nie zadowoliłaby mnie podróbka. Super zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super post i piękne zdjęcia ♥ Czym je robisz? Podoba mi się twój styl :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam obu zapachów, ale skoro są cukierkowe to nie mój gust...
    Pierwsze zdjęcie mega! ;)

    OdpowiedzUsuń