Przygotuj stopy na lato | Maska na stopy w formie skarpetek LC+


Skarpetki złuszczające to stosunkowo nowy produkt na rynku, przeznaczony do pielęgnacji naszych stóp. Szybko zdobyły sobie grono zwolenniczek i obecnie możemy przebierać wśród rożnych producentów. Skarpetki LC+ otrzymałam w boxie ONLY YOU "Rozkwitnij wiosną", o którym możecie poczytać tutaj. 

Jak działają skarpetki złuszczające? 
Foliowe skarpetki nasączone kwasem glikolowym, cytrynowym, salicylowym oraz mocznikiem gwarantują dokładne złuszczenie zrogowaciałej , stwardniałej skóry. Sposób użycia jest prosty - odcinamy górną część obu skarpetek, nakładamy na stopy, owijamy wokół kostki i częścią przylepną zabezpieczmy, żeby się nie zsunęły. Możemy nałożyć na nie zwykłe skarpetki. Trzymać je trzeba około godziny. Czuć w środku dużą ilość płynu, podczas chodzenia w tych skarpetkach, śmiesznie "chlupie". Następnie należy stopy dokładnie umyć w letniej wodzie i dokładnie osuszyć. Proces złuszczania naskórka zaczyna się po około tygodniu i powinien trwać około dwóch. Wszystko zależy w jakim stanie skóra stóp jest przed zabiegiem. 

Jak to wygląda w praktyce? 
W praktyce po około tygodniu skóra zaczyna się łuszczyć i odchodzić płatami. Grubsze, zrogowaciałe partie stóp zaczynają się ścierać i są miękkie, nie ma więc problemu, by usunąć je zwykłym pumeksem. Nie ma żadnego uczucia pieczenia, czy bólu, usuwa się wyłącznie martwy naskórek. Skóra staje się miękka i gładka w dotyku. Polecam używać skarpetek przed latem, kiedy jeszcze nie pokazujemy stóp światu, bowiem przez około dwa, trzy tygodnie są one niezbyt wyjściowe. Skóra na bieżąco się łuszczy i ściera

Jakie są efekty? 
Moje stopy po zimie były w złym stanie. Sporo zgrubień i odciski na małych palcach po niezbyt wygodnych kozakach. Skarpetki nie usunęły wszystkich zgrubień i odcisków, ale mocno je zmiękczyły, dzięki czemu ich mechaniczne usuwanie staje się łatwiejsze. Skóra jest gładsza w dotyku, nie mam już uczucia przesuszenia, a kremy do stóp lepiej działają. Polecam ją każdemu, kto boryka się z przesuszoną i stwardniałą skórą stóp, pomoże uporać się ze wszelkimi zrogowaceniami.

Środki ostrożności
Skarpetki posiadają substancje o mocnym działaniu złuszczającym, nie polecam ich więc osobom ze skórą silnie wrażliwą, atopową lub łuszczącą się. Powinniśmy się również wstrzymać od używania, gdy na stopie są świeże rany, na przykład odcisk, lub mocne przetarcie. 
Substancje aktywne: kwasy -  glikolowy, cytrynowy, salicylowy; mocznik, allantoina, ekstrakty z aloesu, z kwiatów nagietka lekarskiego, oraz olejek z trawy cytrynowej.



Ich cena to około 12 zł/op. Używałyście skarpetek złuszczających? Jesteście ich ciekawe, czy raczej stronicie od takich wynalazków?

18 komentarzy:

  1. Były to moje pierwsze skarpetki i efekty jakie po nich uzyskałam bardzo mnie zadowoliły.

    OdpowiedzUsuń
  2. I really like your post and product|photos <3
    I'd be happy friendship blogs ♥ I subscribed to your Blogger
    Julia Shkvo

    OdpowiedzUsuń
  3. O mamo... nie nie i jeszcze raz nie! To zło jest! Zafundowałam sobie raz... i NIGDY WIĘCEJ!! Złaziła mi skóra tygodniami dosłownie! I to nie płatami tylko tak się łuszczyła po kawałeczku! Skarpetki złuszczające to ZŁO!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O patrz, wiadomo na każdym inaczej będą działać :) szkoda, że się u Ciebie nie sprawdziły :(

      Usuń
    2. Serio, a ja je lubię :) Właśnie wczoraj sobie zafundowałam takie złuszczanko, niestety miałam mały wypadek. Jedna skarpetka była dziurawa i cały płyn wyciekł mi na kanapę. Nieco oberwało się producentowi i nie obyło się bez przyzywania pań lekkich obyczajów :)

      Usuń
  4. Nie miałam takich skarpetek. Czytałam o nich rozbieżne opinie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używałam z Mariona i byłam zadowolona te też chcę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. też je właśnie mam - na dniach będę testowała :p
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam skarpetki innej firmy i strasznie długo okropnie łuszczyła mi się skóra, nigdy więcej :-/

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie kupiłam sobie takie skarpety, ale z innej firmy już po raz drugi ; stosowałam je już w tamtym roku i efekt może nie do końca mnie zadowolił, bo na piętach skóra nadal pozostała zgrubiona, ale zamierzam jeszcze raz spróbować

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bardzo sobie chwalę skarpetki Purederm, u mnie usuwają nawet bardzo duże zgrubienia. Idealna kuracja przed wiosną :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kilka razy się na nie skusiłam-efekt taki sobie :-)
    Pozdrawiam
    body-and-hair-girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię takie skarpetki, ale używam ich tylko 2 razy w roku - na wiosnę i na jesieni. A tak w ogóle to fajny blog i świetne zdjęcia, na pewno będę wpadała częściej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie mysłałam o zakupie skarpetek bo w końcu pogoda dopisuje i czas założyć sandałki ;)
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Tych skarpetek niestety nie znam, ale miałam z Mariona i byly świetne:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przydałyby mi się takie skarpetki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Używałam skarpet innej marki :)

    OdpowiedzUsuń