Lovely Creamy Color nr 6, czyli soczysta fuksja na wiosnę.


Witajcie kochani! Wiosna niestety jak szybko się pojawiła, tak szybko sobie poszła ze śląska, więc póki co moje plany o wyciągnięciu wiosennych płaszczyków poszły daleko w kąt. Makijaż jednak to inna sprawa i już przygotowuję w kosmetyczce kolory, iście wiosenne, które sprawdzą się nie tylko, gdy na niebie pojawi się słoneczko.
Zacząć muszę od tego, że na moich ustach, jeżeli gości jakaś pomadka, to zazwyczaj w kolorze dość mocnym. Pudrowe róże i wszelkie pomadki w kolorach nude, choć niezwykle mi się podobają, najzwyczajniej w świecie nie są dla mnie. Natura bowiem obdarzyła mnie dość ciemnym kolorem ust i wszelkie jasne szminki wyglądają bardzo nieestetycznie. Dlatego też na wiosnę postawiłam na soczystą fuksję. Długo zastanawiałam się nad jej zakupem, ze względu na to, że nie jest to kolor dla każdego. Fuksja ma to bowiem do siebie, że bardzo podkreśla żółte zęby, więc jeśli ktoś boryka się z brakiem śnieżnobiałego uśmiechu, powinien unikać tegoż koloru, ewentualnie poszukać takiego egzemplarza, posiadającego odbijające światło drobinki.


Moja wymarzona fuksja to pomadka od Lovely z nowej serii Creamy Color. Opakowanie klasyczne, bardzo podoba mi się jego prostota. Szara nakrętka, bez zbędnych ozdób i podstawa, ukazująca kolor pomadki. Opakowanie zamyka się bez większych przeszkód, nie otwiera się w torebce, więc spokojnie możecie wziąć ją ze sobą gdziekolwiek potrzebujecie.
Pomadka jest bardzo kremowa, jak zresztą sama nazwa wskazuje. Sunie po ustach gładko i nadaje im lekko świetliste wykończenie. Delikatnie nawilża usta, więc u wszystkich z Was, które borykają się z problemem przesuszonych ust na pewno się sprawdzi.
Nie należy do weteranów, znika z ust równomiernie już po 3-4 godzinach. Oczywiście poddaje się podczas jedzenia, czy picia. Jeśli szukacie czegoś naprawdę wytrwałego, to niestety Lovely nie spełni waszych życzeń. Niemniej jednak nosi się ją bardzo komfortowo, nie zbiera się w kącikach ust, nie roluje się (pod warunkiem, że nałożycie ją z umiarem)


Lovely Creamy Color znajdziecie w ośmiu kuszących odcieniach, od pastelowych różów, po klasyczną czerwień. Dostaniecie ją w cenie 8-9 zł we wszystkich szafach Lovely :)



Lubicie mocne kolory na ustach, czy zostajecie raczej przy delikatnych różach i beżach ? 

31 komentarzy:

  1. Niesamowicie soczysty kolor *_* szkoda, że ja w taich wyglądam okropnie :(( ale co zrobić :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może znajdziesz w tej serii kolor nieco łagodniejszy, idealny dla Ciebie :)

      Usuń
  2. Uwielbiam taki kolor na ustach
    pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również :) tylko takie się u mnie sprawdzają :)

      Usuń
  3. Koniecznie muszę się rozejrzeć za tą pomadką, wygląda pięknie! <3

    ___
    http://gasky.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i u Ciebie się sprawdzi :)

      Usuń
  4. Piękny kolor, pierwszy raz widzę te pomadki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor piękny, ale nie mój ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolorek naprawdę piękny, ale do mnie nie pasuje niestety, nie mniej może skuszę się na jakiś fajny róż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto sprawdzić, kolorki z tej serii są naprawdę kuszące :)

      Usuń
  7. Mam jeden odcień z tej serii, dostałam od koleżanki. Moim zdaniem to świetny produkt, zdecydowanie wart uwagi! Opakowanie badziewne, do mnie zupełnie nie przemawia, ale jakość samej pomadki bardzo na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Do mnie niestety takie odcienie nie pasują, ale ogólnie ten kolor bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolor ma piękny, lubię takie. Zostaję tu na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fuksja to mój ulubiony kolorek :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  11. te pomakdi mają bardzo soczyste kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam takie kolory, szkoda tylko że nie utrzymuje sie długo na ustach ale to nie problem. Zawsze można wyjść przypudrować nosek ;) Kolor ma piękny i ładnie prezentuje się na ustach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobry post i super blog!
    co powiesz na wzajemną obserwację?
    zapraszam do siebie --> LoViseta.blogspot.com
    like on facebook

    OdpowiedzUsuń
  14. jest śliczna, jednak tej nie wzięłam bo już mam za dużo takich kolorów. ale są bardzo przyjemne na ustach

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ kolor! No jesten absolutnie zakochana :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładny kolor, choć mi mogłaby nie pasować, ale na pewno na nie zerknę jak będę w R :)

    OdpowiedzUsuń
  17. też się skusiłam na tą pomadkę tylko w innym kolorze:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja zdecydowanie stawiam na intensywne, mocne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękny kolor! Przypomina mi moją ulubioną szminkę M.A.C Viva Hlam Miley Cyrus I, też ma taki intensywnie różowy, lśniący kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niesamowicie piękny jest ten kolor !
    Przepiękny soczysty róż- nie chcę nic mówić, ale chyba się zakochalam :)

    Co powiesz na wspólną obserwację ? zaczniesz ? :*
    liikeeme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Ależ piękny! Ja powolutku się przekonuję do intensywnych ust...Nie jest łatwo :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziś kupiłam właśnie z tej serii szminkę numer 5 jestem zachwycona kolorem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie przepadam za szminkami w kolorze nude, zawsze wybieram soczyste róże i fuksje :) Na początku myślałam, że ta szminka jest w kartoniku, a tu takie urocze opakowanie i śliczny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mocny kolor :)
    Ja wolałabym coś bardziej stonowanego ;)
    Silloe

    OdpowiedzUsuń