Jakiś czas temu chwaliłam się Wam nam Instagramie, że udało mi się zostać ambasadorką Babyliss. W związku z tym otrzymałam do testów szczotkę prostującą do włosów Babyliss HSB101E. Dużo czytałam o tego typu gadżetach do włosów, jednak nie miałam z nimi wcześniej styczności. Gdy chciałam mieć prostsze włosy zazwyczaj sięgałam po prostownicę. Czy więc szczotka prostująca jest lepsza od prostownicy?
Zacznijmy od kwestii wizualnych. Jeśli chodzi o wygląd szczotki jest ona wykonana bardzo solidnie. Nie jest matowo czarna, posiada mnóstwo świecących się drobinek, co sprawia, że wygląda niezwykle elegancko. Gadżet posiada trzy rodzaje ząbków - długie plastikowe, takie jak w tradycyjnych szczotkach, miękkie gumowe oraz twarde ceramiczne, które się nagrzewają. Szczotka ma trzy stopnie regulacji temperatury i funkcję jonizacji, dzięki czemu dba o włosy i zapobiega ich elektryzowaniu. Dodatkowo została wyposażona w obrotowy kabel, co zapobiega jego plątaniu się podczas stylizacji. Automatyczny wyłącznik sprawia, że nieużywane urządzanie samo się wyłącza, co jest niezwykłym ułatwieniem.
Do urządzanie dołączona jest miękka mata, na którą możemy kłaść nagrzane urządzenie oraz przechowywać je po stylizacji. Mata zawiera rzep, dzięki któremu możemy owinąć szczotkę i schować do szafki. A co z działaniem?
Moje gęste i długie włosy muszę dzielić na partie. W związku z tym, że mają tendencję do plątania się zawsze przed użyciem szczotki dokładnie rozczesuję je zwykłą szczotką. Mimo używania szczotki na najwyższej temperaturze moich grubych włosów nie prostuje jak drut. Wygładza je, nadaje im blasku i dyscyplinuje. Lubię jej używać, gdy moje włosy są mocno napuszone.
Szczotka Babyliss HSB101E bardzo ładnie wygładza włosy i je dyscyplinuje. Jeśli oczekujecie włosów prostych jak drut, a macie je dosyć gęste, możecie się nieco zawieść. Ja lubię jej używać, daje efekt naturalniejszy niż prostownica. Czy ten gadżet jest lepszy od prostownicy? Wszystko zależy od tego jakiego efektu oczekujecie. Jeśli oczekujecie wygładzenia - z pewnością się Wam spodoba. Myślę, że najlepiej szczotka Babyliss sprawdzi się na włosach cienkich. Dostać ją możecie w większości sklepów z elektroniką w cenie 259 zł. Używałyście szczotki prostującej? Co sądzicie o tej?
Przestałam walczyć z naturą już bardzo dawno temu. Nie używam prostownicy, nie używam też szczotek prostujących. Wolę moje kędziory. ;)
OdpowiedzUsuńMyślę, że na moich cienkich włosach by się świetnie sprawdziła :)
OdpowiedzUsuńChcialam ja kupic w Holandii. Ale juz jej nie bylo :)
OdpowiedzUsuńMam na ten typ szczotkę ale na baterie i daje sobie nawet radę :) ładnie wyszłaś na zdjęciach :)
OdpowiedzUsuńMoje włosy same w sobie są proste, więc mi z kolei przydałaby się szczotka, która po wyczesaniu je zakręca ;)
OdpowiedzUsuńWychodzi na to, że nie jest to kosmetyk dla mnie, bo ja lubię konkretne prostowanie i nie znoszę na włosach żadnych fali, które w moim przypadku wyglądają bardzo niekorzystnie, a przynajmniej ja się z nimi źle czuję :/
OdpowiedzUsuńNigdy nie używałam takiej szczotki. Ze zwykłą prostownicą też nie mam już styczności od dobrych kilku lat :)
OdpowiedzUsuńMam właśnie cienkie włosy, więc jestem ciekawa jakby się u mnie sprawdziła :)
OdpowiedzUsuńGadżet nie dla mnie. Jeśli już prostuję włosy to oczekuję konkretnego efektu :)
OdpowiedzUsuńJakiś czas temu widziałam w sklepie to cudo i byłam ciekawa jej efektu :) efekt bardzo naturalny a ja tego właśnie szukam :) Pomyślę o zakupie.
OdpowiedzUsuńmam na oku tę szczotkę, idealny zamiennik prostownicy, daje świetny efekt :-)
OdpowiedzUsuńTak myślałam, że to kolejny zbędny gadżet :P
OdpowiedzUsuńMysle, z eu mnie by sie średnio sprawdziła :/
OdpowiedzUsuńNie używałam i raczej nie potrzebuję, bo mam dość proste włosy ;)
OdpowiedzUsuńNie używałam takiej szczotki a włosy miałam wyprostowane tylko kilka razy w życiu.
OdpowiedzUsuńCiekawy produkt. Mi się taki naturalny efekt bardzo podoba, więc pewnie byłabym z niej zadowolona;)
OdpowiedzUsuńJa jakoś nie mogę przekonać się do tych szczotek, nieco mnie przerażają :D
OdpowiedzUsuńJa mam ich lokowke i jestem zadowolona :) szczotki prostujacej nie potrzebuje... chyba ^^
OdpowiedzUsuńBrzmi zachęcająco :) Ciekawe jak by się sprawdziło u mnie :)
OdpowiedzUsuń