Bombowe kosmetyki do ust Evree | Peeling i balsam


Pielęgnacja ust jest niezwykle ważna, szczególnie jeśli na co dzień używamy matowych pomadek. Ale zadbane wargi to nie tylko kwestie wizualne, ale również nasze dobre samopoczucie. Spierzchnięte i popękane usta są bolesnym doświadczeniem i coś o tym wiem. Dzisiaj więc przychodzę z bombowymi kosmetykami do ust od Evree, które mają za zadanie wygładzić i nawilżyć nasze usta. 


Od firmy Evree otrzymałam dwa zestawy składające się z cukrowego peelingu do ust i balsamu o soczystych zapachach pomarańczy i poziomki. Zapachy są bardzo słodkie i całkiem nieźle odwzorowane. Każdy z kosmetyków zamknięty jest w kartoniku, na którym znajdziemy wszelkie niezbędne informacje, a każdy słoiczek, niezależnie czy to peeling, czy balsam, zabezpieczony jest folią. To ważne w przypadku kosmetyku do ust, mamy bowiem pewność, że nikt wcześniej nie grzebał w naszym produkcie. Musicie przyznać, że szata graficzna jest całkiem ładna. Białe proste opakowania z minimalistyczną grafiką bardzo przypadły mi do gustu. 


Konsystencja peelingu jest zbita i gęsta. Łatwo nakłada się na usta i w żaden sposób nie osypuje się ani nie spływa. Jest to mieszanka drobinek cukru z czymś w rodzaju wazeliny z olejkami. Jeśli chodzi o wersje zapachowe to mamy do wyboru dwie - poziomkową i pomarańczową. Drobinki cukru są wystarczająco ostre, by dokładnie wygładzić usta. Dzięki zawartości olejku rycynowego, olejku z awokado, palmowego, kokosowego oraz masła mango dogłębnie nawilża usta i nadaje im zdrowy wygląd. Co drugi dzień na wieczór wykonuję masaż ust tym peelingiem. Już po kilku aplikacjach suche skórki są zniwelowane, usta nawilżone, jędrne i gładkie. Zarówno zapachy, jak i smaki są niezwykle słodkie. 
Balsam jest niezwykle lekki, choć w opakowaniu ma zbitą konsystencję. Trzeba trochę pocierać palcem, by pod wypływem ciepła konsystencja zrobiła się bardziej plastyczna. Na ustach daje lekki połysk i jest praktycznie niewyczuwalny. Zapach pomarańczy jest lekko kwaskowy i orzeźwiający, natomiast poziomka to słodka eksplozja zapachu. Balsamy są słodkie w smaku. Ich lekka konsystencja sprawia, że popękane i mocno spierzchnięte usta mogą czuć niedosyt. W moim przypadku świetnie nadają się pod wszelkiego rodzaju pomadki, ponieważ nie powodują ich rolowania. Nie są to najmocniejsze na świecie nawilżacze, działają podobnie do znanych większości EOS-ów. Nie pozostawiają na ustach koloru. W składzie znajdziemy olej z nasion słonecznika, masło kakaowe, masło shea, olej z awokado oraz kokosowy, masło z mango, a także wyciąg z kwiatów gardenii. 

Podsumowując, peelingu do ust od Evree okazały się być naprawdę ciekawym odkryciem. Dobry skład, słodki zapach i mocne zdzieranie działają na usta naprawdę zbawiennie. Po każdym użyciu wargi są gładsze i bardziej nawilżone. Balsamy są lekkie, mają piękne zapachy i sprawdzą się na co dzień na niezbyt wymagających ustach. Świetnie spisują się pod wszelkie pomadki. Dostaniecie je w Rossmanie w cenie około 23 zł / szt. 

28 komentarzy:

  1. Chętnie skuszę się na poziomkowy balsam do ust :) Opakowania są obłędne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo słyszę o tych peelingach i w końcu muszę wypróbować - skoro jestem ogromnym fanem peelingów :)

    tutajjestem-lekkomyslny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Też dostałam te produkty i jestem zachwycona tym jak pachną! Bardzo polubiłam się z peelingiem do ust, a balsam stosuję na skórki wokół paznokci. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Definitywnie bym wybrała wersję poziomkową, bosko to wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Peeling wygląda świetnie, ale na razie mam ten z sylveco ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. przydałby mi się peeling do ust. Chyba zrobię jakiś sama, bo jestem zbyt leniwa żeby kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś dla mnie !!! przez cały rok mam problemy z ustami i każda metoda ratunku jest dla mnie ważna :) chętnie wypróbuje takie cuda szczególnie poziomkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Poziomki??? Idę do sklepu. 💖

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądają cudownie zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam peeling i balsam ale jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. 23 zł trochę sporo, ale fakt - wyglądają genialnie, no i z tego co piszesz, wygląda na to, że mają niezłe składy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kuszące wersje zapachowe :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kuszą mnie bardzo te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Są dni kiedy moje usta, potrzebują porządnego peelingu. Świetny wpis, muszę kupić któryś z tych produktów :-)
    Zostaję na dłużej bardzo tu ciekawie :-)
    Pozdrawiam i zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajne opakowania! Jestem ciekawa tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę go w takim razie kupić,rzeczywiście może być super.Opakowania też są bardzo ładne,super zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba nie mogłabym się zdecydować na jedno z nich, ale peelingi wydają się być bardziej obiecujące ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam peelingi balsamy do ust. Odkąd zaczęłam bawić się kolorami na ustach (często też matami) tym większą przykładam wagę do ich pielęgnacji.
    Jak jednak pomyślę sobie, że peeling to tak naprawdę olej z cukrem i mam za to zapłacić 23 zł to trochę otwierają mi się oczy ;)
    Moim peelingowym szaleństwem jest pomadka peelingująca z Sylveco, bo ma wygodną formę i kształt, więc jak mi się nie chce zmieszać cukru z olejkiem to korzystam właśnie z niej. Ale ona kosztuje przeszło 2 razy taniej :D
    Producenci mają coraz lepsze pomysły na biznes :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam balsam pomarańczowy i peeling poziomkowy. Balsam pachnie super, ale peeling z poziomką ma niewiele wspólnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam peeling poziomkowy od jakiegoś czasu o bardzo go polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę je w końcu kupić ;D
    Dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie
    www.MALINOWAbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Coś czuję,że moja kolekcja specyfików do ust niedługo znowu się powiększy :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytałam o nich i widzialam je juz kilkakrotnie i kuszą jak cholera, o!

    OdpowiedzUsuń