Witajcie! Z pewnością każda z Was słyszała powiedzenie, że nie szata zdobi człowieka. Ja przekonałam się, że tak jak w przypadku ludz...

Carachel Eden | Piękno ukryte w klatce

18:50 angelinacosmetics 7 Comments


Witajcie!
Z pewnością każda z Was słyszała powiedzenie, że nie szata zdobi człowieka. Ja przekonałam się, że tak jak w przypadku ludzi, w świecie perfum ładny flakonik również nie jest wyznacznikiem pięknego zapachu. Czasem w czymś zupełnie przeciętnym kryje się prawdziwa symfonia woni. A jeśli pod lupę wezmę zapach Carachel Eden to okazuje się, że w klatce został zamknięty naprawdę piękny ptak. 


Wyobraź sobie piękny ogród. Ale taki zupełnie dziki, w którym nie widać działalności człowieka. Ogród, gdzie rosną piękne kwiaty, a drzewa oplatają bluszcze. Gdzie rośliny rosną tak wysoko, że ledwo widać słońce. Ogród pełen tajemnicy i magii. Ale na próżno w nim szukać delikatnych woni słodkich kwiatków, to raczej zapach drzewa sandałowego, zapach goździkowy z nutą piżma.

Taki jest właśnie Eden, zapach pełen tajemnicy i magii. Zapach ciężki, orientalno-kwiatowy, otulający, a wręcz okrywający. Jedyny w swoim rodzaju, nie znajdziecie drugiego takiego. To woda toaletowa produkowana od 1994 roku i od tej pory zyskała sobie grono wiernych wielbicielek. 

Zapach na początku jest ostry, chłodny, lekko kadzidłowy, wręcz kręci w nosie. Po kilkunastu minutach zaczyna się prawdziwy taniec - zapach staje się spokojniejszy, wysuwają się nuty kwiatowe, choć wciąż podkręcane piżmem. Gdzieś w tle skromnie wysuwają się nektarynka i brzoskwinia, ale nie, nie myślcie że robi się słodko - owoce wchodzą dumnie w towarzystwie goździka. Nazwałabym go orientalnym w pełnym tego słowa znaczeniu, jest ciężki, jakby oleisty. 

Nuta głowy: irys, hiacynt, nasturcja
Nuta serca: brzoskwinia, nektarynka, dzika róża, goździk brodaty
Nuta bazy: piżmo, drzewo sandałowe

Trwałość to jego drugie imię, na skórze utrzymuje się do kilkunastu godzin (!) na szaliku lub apaszce potrafi "siedzieć" tygodniami.  To zapach, który nie będzie trzymał się blisko skóry, zostawia ogon, ba, zostawia "ogonisko" na metry. Jest wyczuwalny przez otoczenie i zwraca uwagę, więc z jego dozowaniem należy naprawdę uważać. 

Butelka od lat się nie zmieniła i, jeśli mam być szczera, nie zachwyca. Gdybym widziała te butelkę na wystawie sklepowej, pewnie nawet nie zwróciłabym na nią uwagi. No cóż, taka srocza natura, że lubimy ładne rzeczy. Ale tutaj piękno jest w środku - piękny ptak został zamknięty w klatce. Otwórz ją, by mógł rozłożyć skrzydła. 

Nie każdemu się spodoba, to zapach dla osób, którym ciężkie wonie nie przeszkadzają. Zapach dla kobiet, które wiedzą czego chcą. Ja jestem w nim zakochana i zamówiłam właśnie kolejną butelkę. Jeśli będziecie miały okazję - powąchajcie, to zapach nie z tej ziemi - to zapach z raju. 




Dostępny na iperfumy.pl  | 119 zł / 50 ml

7 komentarzy:

  1. Flakon jest baaaardzo specyficzny, ale nie można powiedzieć "brzydki". Zaintrygowałas mnie zapachem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż tak ciężkich zapachów nie lubię, ale to brzmi intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie ta butelka bardzo się podoba, jest inna. A jakbym zobaczyła ją w sklepie to musiałabym pomacać :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja kocham słodkie zapachy i w takich perfumach czy wodach toaletowych gustuje ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznie wygląda ta buteleczka <3
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie Niecoinna

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tego zapachu. Bardzo oryginalna buteleczka :-)

    OdpowiedzUsuń