Nadszedł wrzesień, a wraz z nim ulubieńcy poprzedniego miesiąca. Dzisiaj pokażę Wam jakie kosmetyki były używane przeze mnie najczęściej ...

Ulubieńcy sierpnia | Top 5 kosmetyków

23:53 angelinacosmetics 14 Comments


Nadszedł wrzesień, a wraz z nim ulubieńcy poprzedniego miesiąca. Dzisiaj pokażę Wam jakie kosmetyki były używane przeze mnie najczęściej w miesiącu sierpień i dlaczego zasłużyły na miano najlepszych.


Zacznijmy naszą podróż po ulubieńcach od zapachu, który pokochałam od pierwszego wąchnięcia. Salvatore Ferragamo For Fascinating otrzymałam w prezencie i momentalnie przepadłam. Niesamowicie świeże połączenie sorbetu z mandarynki, jaśminu i paczuli, daje piękną, delikatną, kwiatową woń. Zapach kojarzy mi się z łąką, białą sukienką, jest kobiecy i świeży. Niedługo napiszę o nim pełną recenzję.


Latem podkład musi być przede wszystkim lekki i niewyczuwalny dla skóry. Za niewielkie pieniążki, w każdej szafie Rimmel, znajdziecie podkład Stay Matte. Konsystencja delikatnego musu ładnie sunie po twarzy i nie tworzy nieestetycznych smug. Utrzymuje strefę T w ryzach przez kilka godzin, ja latem nie używa pudru, mimo to podkład dawał radę. Nie zapchał mnie, nie podrażnił. Wkrótce recenzja.


Jeśli była kolorówka, to trzeba ją też czymś zmyć. Płyn micelarny Dermedic Hydrain3 otrzymałam w majowym ShinyBoxie i czekał na swoją kolej. Nieco się obawiałam, czy moja mieszana cera polubi się z czymś tak mocno nawilżającym. Okazało się jednak, że polubiliśmy się bardziej niż bardzo. Płyn dobrze radzi sobie z moim makijażem, skóra po jego użyciu jest miękka, nawilżona i gładka. Różowy Garnier ma konkurenta.


APN Hydrovital Krem na dzień  to również produkt z któregoś ShinyBoxa. Zaciekawiła mnie jego lekka konsystencja, dlatego też postanowiłam zabrać go ze sobą na urlop. Szybko się wchłania, nie pozostawia lepkiej warstwy, idealnie sprawdza się pod makijaż. Nie zapchał mojej cery, skóra po jego użyciu jest gładka, wszelkie podrażnienia zostają zniwelowane. Ma delikatny, niedrażniący zapach.


A na paznokciach przez cały sierpień gościł niezastąpiony Semilac Sleeping Beauty. Piękny, neonowy róż, z domieszką koloru brzoskwiniowego. Idealnie wygląda na paznokciach, wzorowo do opalonej skóry. Pasuje praktycznie do wszystkiego. Jest nieco bardziej wyróżniający się od powszechnych kolorów nude, ale wciąż neutralny. Bardzo się polubiliśmy.

A jacy są Wasi ulubieńcy? Miałyście któryś z wyżej wymienionych produktów?

14 komentarzy:

  1. Te perfumki mnie zaciekawiły nie słyszałam nigdy wcześniej o nich :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor Semilaca, który zaprezentowałaś jest również jednym z moich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wiele butelek tego płynu z dermedic już zużyłam :)też się u mnie dobrze sprawdza. ale nie do demakijażu oczu

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam kiedyś ten podkład z Rimmel i bardzo go lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żadnego z tych produktów nie znam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś podkład Stay Matt i bardzo dobrze go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam micel Dermedic ale niestety podrażniał mi oczy, więc ponownie po niego nie sięgnę. Natomiast odcień Sleeping Beauty uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie na paznokciach też latem rządzi Semilac :) Tyle że Biscuit ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze żadnego z tych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też lubię płyn micelarny Dermedic :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja się nie polubiłam z micelem Dermedic, fatalnie rozmazywał mi makijaż, wyglądałam jak panda :-(

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolor z Semilaca bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  13. płyn micelarny uwielbiam! mam w zapasie;d
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę powąchać tę wodę! Pozostałych kosmetyków też nie znam... ;-)

    OdpowiedzUsuń